Składniki

20 tortilli kukurydzianych firmy Molino
1/2 kg ugotowanego mięsa drobiowego
1/4 kg serów (wymieszany, pokruszony twaróg, ser żółty, bundz, parmezan)
pęczek kolendry
2 małe cebule
500 ml meksykańskiego sosu z zielonych pomidorów -salsa verde
olej do smażenia
DO DEKORACJI
200 ml śmietany
posiekana kolendra
posiekana cebulka

Sposób przygotowania
Przygotować drobniutko posiekaną cebulkę i kolendrę w liściach.
Pokroić w cienkie paski lub pokruszyć, potrzeć ser (biały, bundz, żółty –albo jeden, albo wymieszać wszystkie trzy) i mięso z ugotowanego drobiu.
Podgrzać sos z zielonych pomidorów (salsa verde).
Podgrzać tortille na płycie – instrukcja odgrzewania tortilli tutaj.
Na rozgrzany olej wrzucać podgrzane tortille, szybko obsmażyć, przełożyć do naczynia z podgrzanym zielonym sosem. Pokilku sekundach wyciągnąć z sosu lekko namoczony placuszek, nałożyć ser(y) i mięso, zawinąć w rurkę. Polać łyżką sosu, posypać cebulką i kolendrą, udekorować kleksem kwaśnej śmietany.

Już chyba pisałam, że to moje ulubione danie meksykańskie… mniam

Tym przepisem chciałabym się podzielić na akcji

posted by molino on lip 18

Na mojej subiektywnej liście jeden z najlepszych sosów meksykańskich, chyba dlatego, że stanowi podstawę ziolnych enchilad –  mojego ulubionego dania meksykańskiego. Można go też używać do tamales, do gulaszów mięsnych i tacos.

 

Składniki

1 kg zielonych pomidorów -miechunka pomidorowa (lub 1 puszka zielonych pomidorów w zalewie)
1-2 strączki świeżej papryki ostrej lub 2-3 suszonej
1 cebula
Pół pęczka kolendry (kilkanaście gałązek)
Łyżeczka soli

Sposób przygotowania
Świeże zielone pomidory, zalać małą ilością wody, zagotować z solą i papryką ostrą, aż zmienią kolor na lekko żółty (jeżeli używamy pomidorów z puszki – podgrzać pomidory z zalewą i dodać 1-2 papryki ostre), zmiksować wszystkie składniki.
Do sosu dodać kilkanaście gałązek posiekanej zielonej kolendry i posiekaną cebulę. Jeżeli lubimy jeść pikantnie trzeba dodać trochę papryki ostrej.

posted by molino on sty 1

Kraków
Na Placu Imbramowskim ma swoje stoisko taka Pani, która sprzedaje najróżniejsze zioła z własnej uprawy. Ma pyszną kolendrę, pachnącą, 3 zł za pączek, wytrzymuje 2 tyg. w lodówce w woreczku. Oprócz kolendry ma też rukolę, różne mięty, sałaty, szpinak, szczaw i inne ziółka. Według mnie najlepsze w smaku. Jest jeden minus, do zimy tylko, potem dopiero na wiosnę zaczyna od nowalijek.

Ale jest alternatywa- w ostatniej (lub pierwszej, zależy od której strony patrzeć) alejce Starego Kleparza (w rogu od skrzyżowania Krótkiej i Krzywej ) w drugiej budce z warzywami (wchodząc od strony Basztowej po prawej) sprzedają dwie panie świeżą kolendrę na wagę (pęczek wychodzi jakieś 7-10 zł).

W ostateczności można szukać w dużych marketach –Tesco, Makro, Real, Alma, ta kolendra jest najmniej aromatyczna, najkrócej się trzyma, mimo że w doniczce, no ale… – uprawa hydroponiczna.

Kolendra- zwana “pietruszką Chińczyków” a w Peru “culantro”, ma właściwości lecznicze i jest szeroko używana w kuchni meksykańskiej (także w kuchniach azjatyckich). Zielone liście mają smak lekko miętowy i cytrusowy, bardzo specyficzny aromat – niektórym przypomina mydło. Wygląd liścia przypomina zieloną pietruszkę, kolendra często bywa z nią mylona, stąd też tytuł meksykańskiego filmu: ”Kolendra i pietruszka”. W tej formie używa się kolendry w zupach i sosach. Aby nie straciła smaku dodaje się ją na końcu gotowania.

Nasiona, czyli forma, w której raczej znamy kolendrę w Polsce, mają zapach korzenny: cedru, pomarańczy, sandałowca. Używa się ich do mieszanki curry, winegretu do warzyw, sosów i marynat. Ze względu na lekko pomarańczowy smak używa się jej czasami w cukierniach.

Korzenie kolendry pachną cytrusami i piżmem. Smak jest dużo silniejszy, podnosi walory sosów, mięs i ryb.

W kuchni najczęściej używa się świeżych pędów z liśćmi, w przechowywaniu traci większość walorów (lepiej nadaje się do mrożenia niż do suszenia).

Przejrzałe, brązowe liście należy odrzucić.

Warszawa
W Warszawie nasza przyjaciółka kupuje u jednego pana na targowisku na Ursynowie przy KEN świeże zioła i uwaga! zielone pomidory, w tym roku we wrześniu były po 10 zł za kg.

Zielone pomidory (miechunka pomidorowa- Physalis ixocarpa)) są bardzo ważnym składnikiem dań meksykańskich. Nazwa pochodzi z náhuatl “ayacach tomatl” gdzie ayacach to grzechotka a tomatl – owoc z pępkiem.
Inne nazwy to tomatillo(pomidorek), tomate de cáscara(pomidor w skórce), tomate milpero, tomate de milpa, miltomate (które nazwiązują do milpy czyli słowa znaczającego zarówno teren, pole, plon, jak i sposób uprawy w mezoameryce) tomate verde mexicano (zielony pomidor meksykański).

Często używany jako środek w medycynie naturalnej.

Należy odrzucić pomidory bardzo żółte lub bardzo fioletowe, gdyż są przejrzałe i tracą swój mocny smak. Najlepsze są drobne i najbardziej kwaśne pomidory.
Po ugotowaniu nabierają ziołowego smaku, bardzo podobnego do cytryny.
Można je piec (ale tylko do miękkości, zbyt długo pieczone gorzknieją) lub gotować. Używane są do regionalnych duszonych mięs – tzw antojitos- zachcianek, są nieodzowne w sosach (sos zielony, sos z chile pasilla) i różnych zupach.

Proszę o maile, gdzie jeszcze można kupić takie cudowności.

posted by molino on paź 14


Fatal error: Call to undefined function body_out() in /wp-content/themes/cooking-blog-theme/archive.php on line 72